Bar Mleczny Tatar – klasyka z historią
Jeśli zapytać szczecinian o miejsce, które od dziesięcioleci kojarzy się z pasztecikiem z Tatarów, bez wahania wskażą Bar Mleczny Tatar przy ulicy Jagiellońskiej 59. Ten kultowy lokal działa od lat 70. XX wieku i łączy tradycyjną kuchnię tatarską z polskim barowym klimatem. Charakterystyczny, smażony na głębokim oleju pasztecik – mały, chrupiący placek z nadzieniem z mielonego mięsa wołowo-wieprzowego, doprawionego cebulą i majerankiem – podawany jest tu w porcjach po trzy sztuki, najczęściej z czerwonym barszczem lub krupnikiem. Stałe ceny (ok. 8–10 zł za porcję) i szybka obsługa sprawiają, że miejsce to tętni życiem o każdej porze dnia. W weekendy przed lokalem ustawiają się kolejki, a wielu stałych bywalców twierdzi, że to właśnie tutaj pasztecik smakuje dokładnie tak, jak za dawnych lat.
Inne adresy – od piekarni po targi
Choć Bar Tatar pozostaje najsłynniejszym punktem, w Szczecinie nie brakuje innych miejsc, gdzie można zjeść autentyczny pasztecik z Tatarów. Oto kilka sprawdzonych propozycji:
- Restauracja „Sielanka” (ul. Wyszyńskiego 12) – niewielka, rodzinna jadłodajnia specjalizująca się w kuchni wschodniej. Proponuje pasztecik w wersji z dodatkiem pieczarek i sera, a także wariant wegetariański z kaszą gryczaną. Smażone na maśle klarowanym, podawane z domowym kefirem – idealne na lekki obiad.
- Piekarnia „U Tadka” (ul. Królowej Korony Polskiej 8, Pomorzany) – choć to piekarnia, od lat słynie z pasztecików na wynos. Ciasto drożdżowe, delikatniejsze niż w barze, nadziewane mieszanką mięsa z cebulą i kminkiem. Najlepiej smakuje prosto z patelni, jeszcze gorące. Cena za sztukę około 2,50 zł – to gratka dla łasuchów.
- Targ Śniadaniowy na Łasztowni (niedziele, okolice Centrum Dialogu Przełomy) – w sezonie wiosenno-letnim na stoisku Koła Gospodyń Tatarskich pojawiają się ręcznie lepione paszteciki. Receptura przekazywana z pokolenia na pokolenie: ciasto parzone, nadzienie z jagnięciny i mięty, smażone na smalcu. Limitowana partia – warto przyjść wcześniej, aby nie przegapić.
Wszystkie wymienione lokale czerpią z tej samej tradycji, ale każdy dodaje do przepisu swój własny akcent – od ziół po rodzaj tłuszczu do smażenia. Dzięki temu można odkrywać różne oblicza pasztecika, nie ruszając się z miasta.
Dlaczego pasztecik z Tatarów jest wyjątkowy?
Aby zrozumieć fenomen tego przysmaku, warto sięgnąć do jego korzeni. Pasztecik w tej postaci przywędrował do Szczecina wraz z repatriantami z Kresów Wschodnich, a jego receptura wywodzi się z kuchni Tatarów polskich – grupy etnicznej, która od wieków mieszkała na terenach dzisiejszej Białorusi i Litwy. W odróżnieniu od popularnych w całym kraju pasztecików szczecińskich, te tatarskie odznaczają się bardziej wyrazistym nadzieniem (często z dodatkiem jałowca lub tymianku) oraz charakterystycznym kształtem – podłużnym, z zaciśniętymi brzegami. W Szczecinie, który po wojnie stał się domem dla wielu przesiedleńców, tradycja ta nie tylko przetrwała, ale i rozkwitła. Dzisiejsze paszteciki, dostępne w barach i piekarniach, łączą prostotę z wyrafinowanym smakiem – są sycące, aromatyczne i idealne zarówno na szybki lunch, jak i na przekąskę podczas spaceru po Wałach Chrobrego.
Niezależnie od tego, czy wybierzecie się do Baru Tatar, na targ, czy do piekarni – jedno jest pewne: pasztecik z Tatarów w Szczecinie to nie tylko jedzenie, ale też kawałek lokalnej tożsamości. Warto go spróbować, by przekonać się, dlaczego mieszkańcy wracają po niego od pokoleń.